Dobry psycholog z Warszawy. Skuteczna pomoc psychologiczna. Zadzwoń po badanie!

Krytyczne stadia rozwoju – kontynuacja

Najbardziej istotnym aspektem doświadczeń z okresu dzieciństwa jest skrajna bezradność dziecka. Zwłaszcza w niemowlęctwie jest ono mniej lub bardziej niezdolne do manipulowania swym otoczeniem i dlatego narażone na przemożne działanie bodźców popędowych i na przytłaczające frustracje. W zwykłym procesie rozwoju jednostka wytworzy mechanizmy służące do unikania sytuacji, które powodują poważne frustracje. Niemowlę nie ma wyboru i musi doznawać takich frustracji.

Nic więc dziwnego, że w dzieciństwie powstają ostre konflikty emocjonalne. Niemowlę nie nauczyło się czekać ani nie zna sztywnych reguł obowiązujących w otaczającym je świecie: nie nauczyło się ufać, a więc tłumaczyć sobie, że dobre chwile powrócą, a złe okoliczności przeminą: nie nauczyło się rozumować ani planować, a zatem nie umie się uwolnić od obecnych trudności poprzez budowanie przyszłości w sposób kontrolowany przez siebie. Dzieckiem miotają gwałtowne, rozpaczliwe, nie skoordynowane impulsy, działa ono nie mając nadziei ani planu: chwilami pogrąża się w bezmiernym cierpieniu, a potem nagle ogarnia je nieskończona błogość. Małe dziecko jest z konieczności zdezorientowane, zagubione, ulega złudzeniom, halucynacjom – krótko mówiąc, występują u niego te właśnie symptomy, które u dorosłego uznajemy za psychozę. W istocie niemowlęctwo można uważać za okres przemijającej psychozy. Nieokiełznane popędy niemowlęcia popychają je do działania. Popędów tych nie łagodzi nadzieja ani pojęcie czasu. Wyższe procesy psychiczne (Ego) nie mogą spełniać swych dobroczynnych funkcji podnoszenia na duchu, kierowania wysiłkiem oraz wiązania zjawisk w zorganizowaną całość. To, co minęło, może już nigdy nie wrócić. Obecne cierpienie może nigdy nie zniknąć. Są to warunki burzliwe i niespokojne, w których mogą wytworzyć się poważne nieświadome konflikty psychiczne. Dopiero wtedy, gdy dziecko nauczy się mówić i myśleć na wysokim raczej poziomie, oddziaływanie tych surowych, drastycznych warunków może się zmniejszyć (Dollard i Miller, 1950, s. 130-131).

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.