Dobry psycholog z Warszawy. Skuteczna pomoc psychologiczna. Zadzwoń po badanie!

Krytyczne tezy Ingardena

Dla Ingardena natomiast przedmiot przedstawiony to przedmiot istniejący w pewien sposób. Jeśli istnieje on w pewien sposób, to znaczy, że w ogóle istnieje, bowiem sposoby istnienia należą do tego, co istniejące. „Nie może nigdy być nam dany w doświadczeniu przedmiot istniejący bez jego sposobu istnienia, ani sposób istnienia bez odpowiedniego przedmiotu istniejącego” – czytamy w Sporze . ..17. Problematyka istnienia zostaje ujęta przez Ingardena w ten sposób, iż mówi się o sposobach istnienia i momentach bytowych, pomija- jąc istnienie samo: „istnienie czegoś w ogóle jest tylko pewną ideą ogólną, której jednostkowymi uszczegółowieniami są sposoby istnienia poszczególnych przedmiotów” 18. Ingarden traktuje przedmiot przedstawienia w sćnsie Twardowskiego jako przedmiot istniejący w pewien sposób, zarzucając tym samym sprzeczność teorii, która zamierzając badać przedmioty niezależne od istnienia ujmuje je jednocześnie jako przedmioty przedstawień. Zarzut sprzeczności uchylić można z tej racji, iż „istnienie” jest dla Twardowskiego czymś nie- specyfikowalnym, czymś, co nie posiada odmian. Istnienie intencjonalne po prostu nie jest żadnym istnieniem. Twardowski powiada wprost: „jeśli coś «istnieje» jako przedstawione w sensie przedmiotu przedstawienia, wówczas to jego istnienie nie jest żadnym właściwym istnieniem” 19. Tyle uwag co do zarzutu sprzeczności w teorii przedmiotu Twardowskiego.

Druga teza krytyczna Ingardena dotyczy ujęcia feno- menalistycznego teorii przedmiotu jako ujęcia, które może fałszować strukturę ontyczną przedmiotu narzucając mu strukturę przedstawiania. Pierwsza uwaga krytyczna w stosunku do Ingardena dotyczyłaby samej klasyfikacji teorii Twardowskiego jako teorii „fenome- nalistycznej”. Teoria fenomenalistyczna – zdaniem Ingardena – jako teoria zjawisk a nie każdego „czegoś”, jest teorią uzależniającą przedmiot od podmiotu poznającego.

Twardowski istotnie rozpatruje przedmiot najpierw jako przedmiot przedstawienia, następnie jednak niezależnie od niego, co wyraźnie stwierdza: „Wszystko, co w najszerszym sensie jest czymś, zwie się – najpierw w odniesieniu do przedstawiającego sobie podmiotu, potem jednak także niezależnie od tego odniesienia – «przedmiotem»”. Sądzi też Twardowski, że twierdzenia o bycie, jako o bycie, pokrywają się z twierdzeniami, które on wypowiada o przedmiocie, jako przedmiocie przedstawień. „Tego jednak, że arystotelesowskie on

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.