Matematyzacja psychologii

Jakie zachodzą związki między zachowaniem człowieka a nabytym uprzednio doświadczeniem, jakie są teoretyczne podstawy i praktyczne możliwości wytwarzania nawyków korzystnych i eliminowania niepożądanych, w jakiej mierze można przewidzieć zachowanie człowieka – to pytania, które ludzie stawiali już sobie znacznie wcześniej, ale behawioryzm wprowadził je do psychologii naukowej. Że odpowiedzi są fragmentaryczne, nie pomniejsza to znaczenia, jakie ma ukierunkowanie badań psychologicznych ku sprawom doniosłym praktycznie.

Na przełomie XIX i XX wieku, gdy psychofizjologia była jeszcze w okresie pełnego rozwoju, choć zmierzch jej się zbliżał, zaczynała torować sobie drogę psychoanaliza, kierunek o szczególnym znaczeniu dla dalszych losów psychologii, a w pewnej mierze i psychopatologii. Jej twórca Z. Freud, jak również założyciele odrębnych szkół w obrębie „psychologii głębi” A. Adler i G. G. Jung, obrali zupełnie inną drogę niż dotąd wymienione kierunki.

Dążenie do matematyzacji psychologii, idea która przyświecała już Herbartowi, a następnie, choć w innym znaczeniu, Fechne- rowi, by w przyszłości bardzo wyraźnie wystąpić w poglądach Hulla, zanika. Freud nie prowadził badań eksperymentalnych i wykazywał daleko idącą, często krytykowaną (por. s. 121), dowolność w interpretowaniu faktów – przystępując jakby wprost, bez dostatecznych środków metodologicznych i bez dbałości o nie, do analizy złożonych przejawów życia psychicznego. Psychoanaliza zmierzała przede wszystkim do poznania sił napędowych człowieka, przywiązując szczególne znaczenie do roli popędu seksualnego. Już nie procesy poznawcze, lecz mechanizmy ludzkiego działania, stały się zasadniczym przedmiotem dociekań. Poznanie jednak sfery popędowej i ogólnie motywów postępowania wymagało sięgnięcia w głąb psychiki i dotarcia do nieświadomych zjawisk psychicznych, tj., wg poglądów Freuda, do głównego nurtu życia psychicznego. Teza o nieświadomych zjawiskach psychicznych, tak właśnie ujmowana, należy do podstawowych założeń psychoanalizy, podobnie jak zasada ogólnego determinizmu. W myśl tej ostatniej nie ma zjawisk psychicznych przypadkowych. Ludzkie zamiary, dążenia, sposób odnoszenia się do ludzi, uprzedzenia i przesądy, zapominanie o pewnych wydarzeniach, treść marzeń sennych, a również takie zjawiska, jak drobne pomyłki w mowie – mają swoją przyczynę: są zdeterminowane przez inne właściwości psychiki, zwykle przez nieuświadamiane, i wcześniejsze przeżycia, niekiedy bardzo odległe w czasie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *