Dobry psycholog z Warszawy. Skuteczna pomoc psychologiczna. Zadzwoń po badanie!

Obiekcje przeciwko współczesnej psychoanalizie

Jest to jeden z licznych przykładów, które można znaleźć w pracach współczesnych psychoanalityków. Powstaje pytanie, jak ustosunkować się do ich generalnego twierdzenia o nieświadomej motywacji. Współcześni psychologowie zgromadzili wiele danych empirycznych, które wskazują, że człowiek nie zawsze zdaje sobie sprawę z tego, jakie popędy ukie- runkowują jego działanie. Tak na przykład wybitny psycholog radziecki, A. R. Łuria, udowodnił, iż pewne zadania, zasugerowane osobie badanej w czasie snu hipnotycznego, wpływają na jej reakcje, mimo iż osoba ta nie jest tego świadoma. W pracach empirycznych można znaleźć coraz więcej tego rodzaju argumentów.11 Zresztą byłoby rzeczą nieprawdopodobną, aby człowiek w każdych okolicznościach zawsze zdawał sobie doskonale sprawę z popędów i dążeń, które ukierunkowują jego zachowanie. Gdyby tak było istotnie, to przypuszczalnie praca wychowawcza szkoły i oddziaływania psychoterapeutyczne nie miałyby większego znaczenia.

Obiekcje przeciwko współczesnej psychoanalizie polegają nie na tym, iż twierdzi ona, że istnieje motywacja nieświadoma, lecz na tym, iż tak małą wagę przypisuje motywacji świadomej. Takie poglądy są łatwe do wytłumaczenia. Olbrzymia większość danych psychoanalitycznych pochodzi z gabinetów terapeutycznych i obserwacji klinicznych. Ludzie, którzy korzystają z pomocy terapeutów, mają pewne zaburzenia emocjonalne i trudności w przystosowaniu się: są neurotykami bądź psychotykami. Jest rzeczą prawdopodobną, że w wielu przypadkach nie uświadamiają oni sobie własnych popędów, dążeń i konfliktów. Tych klinicznych danych nie można jednak generalizować, nie można ich przenosić na ludzi zdrowych, którzy nigdy nie stykają się z psychoanalitykiem. Na podstawie informacji, że większość samochodów znajdujących się w warsztatach samochodowych stolicy wymaga naprawy, nie można sformułować wniosku, że prawie wszystkie samochody w Warszawie są uszkodzone. Jest to pożałowania godna ekstrapolacja.

W świetle dotychczas zgromadzonych danych dość prawdopodobna wydaje się hipoteza, że ludzie włączeni w wielkie układy instytucjonalne, ludzie, którzy kierują fabrykami, prowadzą skomplikowane badania naukowe czy wychowują młodzież – z reguły zdają sobie sprawę ze swoich popędów i dążeń. Ich motywacja jest w dużym stopniu świadoma. W każdym razie nie są całkowicie styranizowani przez nieświadomość. Poglądy psychoanalityków wydają się więc przesadzone.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.