Dobry psycholog z Warszawy. Skuteczna pomoc psychologiczna. Zadzwoń po badanie!

Pracowitość a poczucie niższości

W czwartym stadium procesu epigenetycznego (odpowiadającym okresowi latencji w schemacie Freuda) dziecko musi opanować swą wybujałą wyobraźnię i poddać się kształceniu formalnemu. Uczy się pracowitości i poznaje nagrody, jakie przynosi wytrwałość i pilność. Zainteresowanie zabawkami i zabawą stopniowo ustępuje miejsca zainteresowaniu sytuacjami związanymi z produkcją oraz urządzeniami i narzędziami używanymi do pracy. W omawianym tu stadium występuje niebezpieczeństwo polegające na tym, że u dziecka może się rozwinąć poczucie niższości, jeśli jest ono niezdolne (lub jeśli ktoś sprawi, że uważa się za takie) do uporania się z zadaniami, które podejmuje samo lub które stawiają przed nim nauczyciele i rodzice.

W stadium pracowitości kształtuje się cnota kompetencji. Cnoty poprzednich stadiów (nadzieja, wola i zdecydowanie) dawały dziecku pewien pogląd na przyszłe zadania, aczkolwiek pogląd ten nie był zbyt szczegółowy. Obecnie dziecko potrzebuje szczegółowego przeszkolenia w zakresie podstawowych metod, aby zaznajomić się ze sposobem życia w cywilizacji technicznej. Jest ono gotowe i chętne zarówno do nauki o narzędziach, maszynach i metodach przygotowujących do „dorosłej” pracy, jak i do posługiwania się nimi. Jest ważne, aby dziecko, gdy osiągnie wystarczający poziom inteligencji i zdolności do pracy, zabrało się do niej gorliwie: chodzi o to, by nie dopuścić do wytworzenia się poczucia niższości i do regresji ego. Praca w tym znaczeniu obejmuje wiele różnych form, takich jak uczęszczanie do szkoły, wykonywanie drobnych prac domowych, podejmowanie się różnych obowiązków, uczenie się muzyki, ćwiczenie umiejętności manualnych, uczestniczenie w grach wymagających sprawności fizycznej oraz uprawianie sportów. Ważne jest także to, że dziecko musi rzeczywistości (sense of reality), które można także nazwać uniwersalnością (universality), ponieważ łączy ono to, co praktyczne i konkretne, w wizjonerski obraz świata. Ghandi niewątpliwie miał takie poczucie rzeczywistości. Trzecim wymiarem jest realność (actuality), „nowy sposób odnoszenia się nawzajem w służbie wspólnych celów” (1974, s. 33). Później jednak, zapewne żartem, Erikson dodaje czwarty wymiar: szczęście lub przypadek. Ta nowa tożsamość ego doprowadziłaby jednocześnie do ukształtowania się nowego obrazu świata, w którym szersze poczucie wspólnej tożsamości stopniowo przezwycięży podział ludzi na pseudogatunki, przyczyniający się do uprzedzeń, dyskryminacji, nienawiści, zbrodni, wojny, ubóstwa i zniewolenia. Tylko czas rozstrzygnie, czy taki obraz świata jest osiągalny: jednakże Erikson mógłby powiedzieć, że bez takiej wizji nie może zaistnieć żadna nowa realność.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.