Dobry psycholog z Warszawy. Skuteczna pomoc psychologiczna. Zadzwoń po badanie!

Procesy nieświadome według Dollarda i Millera

Zauważyliśmy, że Dollard i Miller przyznają językowi decydującą rolę w rozwoju człowieka. Wynika z tego w sposób zupełnie naturalny, że te determinanty zachowania, które są nie zwerbalizowane, czyli nieświadome, powinny odgrywać zasadniczą rolę w zaburzeniach zachowania. Teoria ta jest zgodna z koncepcjami psychoanalitycznymi, jeśli chodzi o uznanie czynników nieświadomych za ważne wyznaczniki zachowania, jednakże przedstawiony przez Dollarda i Millera opis genezy tych nieświadomych procesów wykazuje niewielkie podobieństwo do wersji freudowskiej.

Nieświadome determinanty zachowania można podzielić na te, które nigdy nie były świadome, i na te, które chociaż kiedyś były świadome, to jednak przestały nimi być. Do pierwszej kategorii należą wszystkie te popędy, reakcje i sygnały, które zostały wyuczone przed pojawieniem się mowy i dlatego nie zostały zwerbalizowane. Do tej grupy należą także pewne obszary doznań, dla których nasze społeczeństwo dostarcza jedynie nielicznych i niewystarczających określeń słownych. Kinestetyczne i motorycz- ne sygnały i reakcje nie są na ogół uwzględniane w zwykłym słownictwie: z tego powodu niełatwo jest o nich mówić i można je uważać za nieświadome w dużym stopniu. Podobnie pewne sfery doznań seksualnych i innych doświadczeń uznawanych za tabu nie są zwykle powiązane z właściwymi określeniami i dlatego zwykle są słabo reprezentowane w świadomości. Do drugiej kategorii należą wszystkie te sygnały i reakcje, które uprzednio były świadome, lecz wskutek wyparcia stały się niedostępne dla świadomości. Proces, jaki wchodzi w grę w pierwszej z tych kategorii, jest dość oczywisty, więc zajmiemy się tu zjawiskiem wyparcia (repression).

Wyparcie polega na unikaniu pewnych myśli, a to unikanie jest wyuczone i motywowane w dokładnie taki sam sposób jak każda inna wyuczona reakcja. W tym wypadku reakcja niemyślenia o pewnych rzeczach prowadzi do redukcji popędu i wzmocnienia, a wskutek tego staje się normalną częścią składową repertuaru danej jednostki. Są pewne myśli czy wspomnienia, które nabyły zdolności wzbudzania strachu (wtórne bodźce popędowe), i reakcja „niemyślenia”, czyli zaprzestanie myślenia o nich, prowadzi do redukcji bodźców lękowych i w ten sposób reakcja ta zostaje wzmocniona. Podczas gdy w początkowym okresie uczenia się dana osoba najpierw myśli o przerażającym czynie lub zdarzeniu, a następnie odczuwa strach i odrzuca tę myśl, dzięki czemu uzyskuje wzmocnienie, to w miarę nabywania doświadczenia reakcja „niemyślenia” staje się reakcją antycypacyjną, która występuje, zanim jeszcze osoba ta odtworzy w myśli dane zdarzenie czy pragnienie. „Niemyś- lenie” jako reakcja antycypacyjna nie tylko nie dopuszcza do świadomości myśli wywołujących strach, lecz także zakłóca normalny proces wygaszania: skoro bowiem dana reakcja nie występuje, to prawie nie zostaje wygaszona, nawet jeśli znikło pierwotne źródło wzmocnień.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.