Dobry psycholog z Warszawy. Skuteczna pomoc psychologiczna. Zadzwoń po badanie!

Stanie się dobrym nauczycielem – kontynuacja

Na szczęście na wszystkich poziomach kształcenia rodzi się ruch wymierzony przeciwko porównawczemu nauczaniu i ocenianiu (Thorndike 1975). Wiąże się on z tendencją do indywidualizacji nauczania, a jej efektem jest zmiana systemu ocen. Chodzi o to, by stopnie dostarczały więcej informacji o indywidualnych osiągnięciach uczniów w odniesieniu do ustalonych celów uczenia się. Nowy system przybiera rozmaite formy — od ogólnych stwierdzeń „wykonał — nie wykonał” do wnikliwych, szczegółowych, pisemnych sprawozdań z postępów każdego ucznia w ramach poszczególnych celów nauczania. Przy nauczaniu zinywidualizowanym klasyfikacja porównawcza ma bardzo ograniczony sens – ukazuje właściwie tylko szybkość postępów poszczególnych uczniów. Jak dotąd niewielu nauczycieli uważa za stosowne wystawiać stopnie literowe oznaczające jedynie tempo uczenia się.

Jednak ten nowy ruch w kierunku sprawozdań opartych na ocenie względem kryterium nie jest powszechny (Pratt, 1975). A jak powiedział T. H. Huxley, „taki już los nowych prawd, że rodzą się jako herezje, a kończą jako przesądy”. W efekcie możesz się znaleźć w trudnej sytuacji, kiedy będą od Ciebie wymagać wystawiania stopni na podstawie oceny porównawczej, mimo że stosujesz zindywidualizowane metody nauczania. Prowadzi to do oczywistego i szkodliwego zamętu. Większość Twoich uczniów dzięki optymalnym dla nich posunięciom dydaktycznym zasłuży sobie bowiem na dobre stopnie, a Ty będziesz się bał oceniać wszystkich tak wysoko, ponieważ mogłoby to być niezgodne z oczekiwaniami wielu osób. Nie możesz jednak po prostu zignorować tego problemu musisz z niego jakoś wybrnąć. Choć nie wiem do jakiego powinieneś dojść W’niosku, mogę Ci powiedzieć, jak sam postępuję. Uważam tak samo jak Thelen (1960), że „nieporozumienie co do stopni jest przejawem poważniejszego nieporozumienia co do misji szkoły”10. Dlatego staram się ułatwić naukę każdemu z moich uczniów nie przejmując się zbytnio tym, że ja i oni dobrze wykonujemy swoją pracę. Uczę się też śmiało donosić o ich sukcesach i na moich arkuszach ocen przeważają noty „A” i „B”. Równocześnie dążę do tego, by szkoła widziała nadrzędną misję w nastawieniu wszystkich uczniów na uzyskanie pełnego sukcesu. Na koniec po koleżeńsku, po przyjacielsku i po ludzku życzę Ci owocnej pracy.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.