Dobry psycholog z Warszawy. Skuteczna pomoc psychologiczna. Zadzwoń po badanie!

Stanowisko McConaghy’ego i Clancy

Mimo wątpliwości, jakie nasuwa stanowisko McConaghy’ego i Clancy – zastrzeżenia dotyczą oczywiście nie wyników badań, lecz ich interpretacji – nazwa „myślenie aluzyjne” mogłaby być, jak się zdaje, z pożytkiem zachowana. Ą mianowicie na oznaczenie tego rodzaju myślenia u ludzi zdrowych, które przypomina rozkojarzenie i charakteryzuje się stopniowym zatracaniem zasadniczego wątku na skutek czynienia aluzji w sto-» sunku do pewnych osób, przedmiotów czy wydarzeń.

Zagadnienie, które podjął McConaghy, wzbudziło również zainteresowanie amerykańskiego psychiatry. S. Glasnera (1966). Autorzy ci zresztą, jak możną przypuszczać, działali niezależnie od siebie. Otóż Glasnera, pełniącego obowiązki psychiatry w marynarce wojennej, zastanowiła wysoka liczba przypadków schizofrenii pośród kierowanych doń marynarzy: Pacjenci ci przybywali zwykle z następującym wstępnym rozpoznaniem: reakcja schizofreniczna nieokreślonego typu z rozkojarzeniem myślenia, lub reakcja schizofreniczna z myśleniem paralogicznym itp. Wielu spośród tych pacjentów już po paru dniach pobytu w szpitalu przejawiało uderzającą poprawę. Polegała ona na wyrównaniu nastroju, ustąpieniu lęków: chorzy nie wypowiadali urojeń ani nie zdradzali omamów. Tego rodzaju krótkotrwałe epizody psychotyczne, np. wywołane urazem psychicznym, nie należą do rzadkości, ale schizofrenia jest chorobą przewlekłą. W przypadkach obserwowanych przez Glasnera nie wszystkie jednak nieprawidłowości znikały: u wielu pacjentów sposób mówienia przejawiał nadal cechy niedostatecznej zborności oraz „jałową dro- biazgowość”. Pacjenci mówili rozwlekle, podawali nieistotne szczegóły, ale przy ukierunkowującym nacisku z zewnątrz nie tracili wątku. Glasner dokonał dokładnej analizy toku i treści my- sienią w poszczególnych przypadkach. Błąd jaki zaciążył na wstępnym rozpoznaniu, wynikał ze zbyt szybkiego łączenia, w procesie rozumowania diagnostycznego, pewnych nieprawidłowości myślenia i schizofrenii. Rozkojarzenie, o którym mówiły rozpoznania wstępne, nie było rozkojarzeniem w sensie psychotycznego objawu istotnie charakterystycznego dla schizofrenii, lecz, jak to określa Glasner – łagodną patologią (benign paralogia).

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.