Dobry psycholog z Warszawy. Skuteczna pomoc psychologiczna. Zadzwoń po badanie!

WSZĘDOBYLSKA MUZYKA

Rezultatem moich poszukiwań stała się konstatacja, że muzyka i towarzyszący jej rytm służyła człowiekowi jako forma terapii od zarania dziejów. Wskazują na to rozmaite badania archeologiczne, w czasie których odnajdywano rysunki skalne przedstawiające sytuacje, nazwijmy je – muzykotera- peutyczne. Jako przykład może tu posłużyć scenka pozostawiona na skale przez zamieszkujących Australię aborygenów. Przedstawia ona leżącego na ziemi człowieka, nad którym stoi czarownik z tak zwanym djeederidoo, czyli – wykonanym z gałęzi drzewa eukaliptusowego fletem, a – jak wiadomo z rożnych badań – instrument ów służył do celów terapeutycznych. Interesujące z tego punktu widzenia mogą być także niektóre sceny biblijne, jak choćby historia Dawida, który grywał na harfie przeżywającemu stany depresji królowi Saulowi. Działo się to, warto zaznaczyć, trzy tysiące lat temu! O wykorzystaniu potęgi muzyki mogą nam ponadto co nieco powiedzieć wykopaliska naczyń glinianych, a konkretnie – waz greckich, na powierzchni których odmalowywano sceny z życia codziennego. Ich bohaterami są, między innymi, postacie posługujące się instrumentami muzycznymi do celów – co nie pozostawia żadnych wątpliwości – wyraźnie leczniczych.

Także dzisiejsze czasy mogą stanowić obfite źródło przykładów ilustrujących wykorzystanie niezwykłej mocy, jaką kryje w sobie muzyka. I to niekoniecznie muszą być jakieś tajemniczo brzmiące obrządki szamańskie. Tylko w Stanach Zjednoczonych jest blisko sto ośrodków uniwersyteckich kształcących specjalistów w dziedzinie muzykoterapii, na której temat zostało już napisanych około osiemnastu tysięcy prac naukowych. Nasza, to znaczy europejska, kultura, ale należy sądzić, że także każda inna, jest właściwie przeniknięta muzyką. Weźmy chociażby takie popularne zjawisko, jak seans filmowy (mówi się przecież, że nasza kultura stała się kulturą obrazu): mimo iż może poza naszą świadomością jest on jednak współtworzony także przez muzykę, która potęguje efekt wywoływany treścią niesioną przez obraz. Inny przykład mogą stanowić obrządki religijne. Tu także warstwa werbalna jest niejako uzupełniana przez, bynajmniej nieobojętną dla stanu ducha wyznawców, warstwę muzyczną. Nie z przysłowiowego powietrza wzięło się więc powiedzenie, że ten, kto modli się śpiewając, modli się podwójnie. Choć także głębsze wnikniecie w sam tekst modlitwy pozwala odnaleźć w nim pewien określony rytm, który jest – jak wiadomo – elementem składowym muzyki.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.